Unexpected Error ! The query returned with an error.
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2905
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2908
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2909
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2910
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2911
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2919
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
Obecnie, w Polsce panują mrozy a ziemia często zasypana jest śniegiem i skuta lodem. W Grudziądzu luty zapowiada się zimny, deszczowy a nawet mroźny i śnieżny, zastanawiamy się więc, co w tym roku możemy zrobić w naszych ogrodach. U nas luty dzielimy na dwie strefy: przygotowanie się do wysiewów i nasadzeń oraz porządki i naprawy w ogrodzie. Te pierwsze nie są tak bardzo uzależnione od pogody i zostały częściowo opisane w inspiracji „Czy można wysiewać rośliny w styczniu i lutym?”.
Warto tu jednak dodać, że prognozy długoterminowe pokazują, iż w tym roku czas sadzenia i wysiewu do gleby, będzie klasyczny czyli w kwietniu i maju. W naszych kalkulacjach patrzymy więc na konieczność hartowania sadzonek, które jest zależne od planowanego czasu wysadzenia. Ten moment jest też ważny dla nasion poddawanych stratyfikacji trwającej od 2 do nawet 12 tygodni przed wysianiem na siewki, co oznacza, że część tej pracy powinniśmy już mieć za sobą.
Przykładowo lawenda potrzebuje aż 6 tygodni w lodówce, w temperaturze 3-5 stopni (szczególnie ta z nasion zebranych samodzielnie). Potem potrzebuje jeszcze 4 tygodni na tacce aby otrzymać siewki. Zaczynając na początku lutego, w połowie kwietnia otrzymamy roślinki gotowe do pikowania w wielodoniczkach. Potrzebujemy jeszcze co najmniej miesiąca aby wysadzić je do gruntu. Oczywiście mając dużo przebudzonych ziaren możemy ryzykować ich bezpośrednie wysianie na rabaty w kwietniu, ale szansę na ładny „plon” są bardzo małe, a poza tym: chwasty rosną 10 razy szybciej niż lawenda.
Ponieważ nasze głowy pracują „nawet przy minus 10 stopniach”, w lutym zajmujemy się też planowaniem naszego ogrodu, ze szczególnym uwzględnieniem płodozmianu w warzywniku. Oczywiście pewne spostrzeżenia mieliśmy już latem i jesienią ubiegłego roku, gdzie było widać, które rośliny się nie przyjęły w danym miejscu (szczególnie w cieniu pod olszynami). Jednakże właśnie teraz plany można konkretyzować, uwzględniając prognozy pogody, które determinują czy starczy nam czasu na wszystkie prace. Robimy więc listę brakujących nasion, zamawiamy sadzonki bylin i krzewów oraz kupujemy materiały na nowe ścieżki i rabaty (kratkę ogrodową, kołki, obrzeża i agrowłókninę).
W zeszłym roku mięliśmy w lutym szansę popracować w ogrodzie. Zbieraliśmy połamane gałęzie, usuwaliśmy stare i przegniłe rośliny na łące kwietnej, wycinaliśmy tatarak nad stawem. W tym roku musimy poczekać na roztopy a początek miesiąca to jeszcze zapowiadany mróz a nawet opady śniegu.
Mimo to warto dokonać co jakiś czas inspekcji inwentarza. Strącić śnieg z iglaków, sprawdź, czy nie połamał on gałęzi, które wtedy trzeba zabezpieczyć maścią, oraz czy zimowy wiatr nie odsłonił wrażliwych roślin. Jeśli nadchodzą silne mrozy bez śniegu trzeba poprawić agrowłókninę, stroisz lub słomiane maty.
Na pewno gruba pokrywa śniegu i lodu nie pozwoli nam jeszcze na wygrabienie starych liści i bylin, uniemożliwi też bielenie drzewek. W minionych latach różnice temperatur pomiędzy dniem a nocą potrafiły dochodzić do 20 stopni, a słońce grzało bardzo mocno, dlatego zimowe malowanie wapnem było koniecznością. Szczególnie w przypadku naszych młodziutkich drzewek owocowych. Warto być gotowym na chwilę, gdy będzie to możliwe, kupując wcześniej wapno, pędzle i wiadra.
Luty to najlepszy miesiąc na zimowe cięcie większości drzew i krzewów o ile te nie są przykryte śniegiem i skute lodem. Rośliny są jeszcze w stanie spoczynku, a brak liści pozwala dokładnie przyjrzeć się koronie i łodygom. Można przycinać: jabłonie, grusze, śliwy, wiśnie, czereśnie, porzeczki, agrest, maliny letnie, winorośl, róże, hortensje, budleje, tawuły, berberysy, ligustry. Nie tniemy jeszcze forsycji, lilaków, wiciokrzewów, jaśminowców, pigwowca, magnolii, powojników wczesnowiosennych. Na drzewach owocowych warto usunąć pędy rosnące do środka korony, „wilki” i gałęzie suche, chore lub połamane przez śnieg. Przycięte gałęzie trzeba posmarować maścią ogrodniczą Bros Koro Derma. Nasze drzewka są jeszcze małe, więc tylko sprawdzimy czy chorują lub są połamane. Więcej czasu poświęcimy krzewom ozdobnym o ile pogoda pozwoli wejść do ogrodu.
Zanim tam wejdziemy, spędzamy trochę czasu w naszej szopie robiąc przegląd narzędzi. Sprawdzamy czy sekatory, nożyce do żywopłotu i piły są ostre, bo tępe miażdżą tkanki roślin, co sprzyja infekcjom grzybowym. O ile nie zrobiliśmy tego jesienią, warto oczyścić je z brudu i rdzy, oraz zdezynfekować. Stalowe narzędzia konserwujemy też za pomocą specjalnych olejów do ostrzy i smarów. W grabiach i łopatach wymieniamy trzonki. Sprzęt, który jest zużyty i zepsuty wymieniamy na nowy, żeby w sezonie nie zawiódł. Jego zakupy możemy sobie rozłożyć na luty, marzec i kwiecień, jeśli musimy wydać trochę więcej pieniędzy. Ważne, żeby już teraz wiedzieć co wymaga wydatków.
Po deszczach i mrozach warto sprawdzić drewniane pergole, płoty i altany. To co można, trzeba naprawić, zaimpregnować i odmalować – oczywiście o ile pogoda pozwoli. Być może niektóre rzeczy trzeba będzie wyrzucić i kupić nowe, po to też robimy inspekcję w ogrodzie. Szczególnie dotyczy to ceramicznych donic i drewnianych warzywników, które mógł rozsadzić mróz. Te ostatnie warto wzmocnić i wyłożyć nową agrowłókniną. My w tym roku część z nich wymienimy na podwyższane grządki BASE WOODY z tworzywa sztucznego. Są estetyczne i bardziej odporne na ekstremalne warunki pogodowe.
Przy okazji tych porządków zaglądamy też do budek lęgowych ptaków, które wkrótce zagoszczą w naszym ogrodzie. Usuwamy stare gniazda, by pozbyć się pasożytów, wymieniamy zgniłe lub spróchniałe części.
Choć nasza szklarenka została oczyszczona już na jesieni, czeka nas jeszcze sprawdzenie czy mrozy czegoś nie zepsuły i nie zaległy się tam szkodniki, pleśń lub mech. Na pewno przed sezonem dokładnie ją umyjemy. Na razie jest w niej za zimno, by trzymać sadzonki, których miejsce jest w murowanej szopie.
Zima wydaje się być okresem martwym dla ogrodników ale my wiemy, że to pozory. Przygotowanie roślin do sadzenia powinno się już zacząć w styczniu a nawet grudniu. Przycinanie i zabezpieczanie drzewek to luty i marzec. Ostatnie lata przyzwyczaiły nas do tego, że w tym okresie pracowaliśmy już z łopatami i grabiami, oczyszczając glebie i spulchniając ją. W tym roku się nie da, ale warto robić wszystko co możliwe, by cieszyć się pracą blisko natury.
]]>Okres wegetacji w naszym kraju może wydawać się długi – od końca marca do końca listopada – ale dla wielu roślin optymalne warunki wzrostu trwają znacznie krócej. Nam ogrodnikom zależy więc, by rośliny wysadzać najszybciej jak się da, aby cieszyć się ich owocami czy pięknym wyglądem. Wiosenne deszcze i letnie upały to ważne czynniki planowania naszych warzywników.
Zaczynamy swoje prace w styczniu i lutym, ponieważ niektóre gatunki potrzebują wielu tygodni, by osiągnąć odpowiednią wielkość przed wysadzeniem. Szczególnie dotyczy to roślin długokiełkujących, czyli takich, których nasiona potrzebują znacznie więcej czasu na wzejście niż standardowe 5–10 dni. W skrajnych przypadkach proces ten może trwać nawet do kilku tygodni.
W styczniu i lutym możemy wysiewać takie warzywa jak:
Wśród ziół i roślin ozdobnych rekordziści potrafią pozostawać w uśpieniu przez całe miesiące.
Doniczki przemysłowe (produkcyjne) oraz tzw. multidoniczki (wielodoniczki) z naszej oferty, to najwygodniejszy sposób na uporządkowaną uprawę.
Pośpiech jest złym doradcą. Większość roślin wysiewanych, szczególnie te ciepłolubne, jak pomidor, papryka i bazylia, trafi do gruntu dopiero po tzw. „Zimnych Ogrodnikach” (po 15 maja). Rośliny bardziej odporne – por, kapustne – przesadzamy od kwietnia, jeśli pogoda pozwala. Przed wysadzeniem roślin do gruntu warto je zahartować. Na dwa tygodnie przed wysadzeniem warto wystawiać doniczki na zewnątrz na kilka godzin w ciągu dnia, by przyzwyczaić je do wiatru i słońca.
Zima wcale nie musi oznaczać przerwy w ogrodniczej pasji. Styczeń i luty to idealny moment na rozpoczęcie uprawy wielu warzyw, ziół i kwiatów z rozsady. Dzięki styczniowym i lutowym pracom ogród szybciej się zazieleni, a plony pojawią się wcześniej i będą obfitsze. Jeśli masz w domu parapet, mini‑szklarnię lub tunel foliowy, możesz już teraz zacząć przygotowania do nowego sezonu ogrodniczego.
]]>Może jednak nie do końca, bo w ogrodnictwie nic nie przychodzi samo, a tegoroczny sierpień nie należy do zwykłych.
Ostatnie kilka tygodni to chłodne dni i noce oraz nadmierna obfitość opadów, zbyt duża nawet dla roślin. Na naszej kwietnej łące wiotkie kwiaty, zioła i trawy pokładły się na ziemi. Nie wszystkie udało się podnieść i uratować. Te, które zaczęły kompostować trzeba było usunąć ręcznie. Resztę pozostawiamy naturze, bo taka jest rola tego skrawka ogrodu.
Na rabatach też dużo się dzieje, wymagają stałej pielęgnacji. Krzewy, trawy i kwiaty także padły ofiarą obfitych deszczów, ale tu ratujemy się obejmami GruGarden do podtrzymywania roślin i nożycami ogrodniczymi do wycinania zbędnych pędów, to nasze główne narzędzie w tym miesiącu. Przydały się także zapinki do pomidorów i fasoli, które, ze względu na swoją lekkość doskonale utrzymują się na bardziej wiotkich i pojedynczych łodygach. Czasami wystarczy spiąć kilka kwiatów razem, by dumnie patrzyły w niebo.
Wilgoć mocno namieszała w warzywniku. Najbardziej ucierpiały pomidory, które zaatakowała zgorzel. Część z nich, jeszcze zielonych a nawet lekko żółtych, udało się zerwać. Zawinęliśmy je w gazety i schowaliśmy w ciemne miejsce, jest szansa, że dojrzeją. Resztę roślin trzeba było wyrwać. Na szczęście te rosnące w szklarence są zdrowe i dają dużo smacznych owoców. Ogórki poległy w starciu z mączlikiem rzekomym, który też zaatakował liście dyni ozdobnej.
Na szczęście nasze buraczki, kalarepa, cebula cukrowa, pietruszka, marchew i fasola mają się dobrze. Słodkość dodają nam maliny, porzeczki i borówki. Zniknęły już truskawki, pozostawiając po sobie spore rozłogi. Wycinamy z nich młode pędy, posłużą do odnowienia czerwonego poletka w przyszłym roku. Rozsadzamy je do doniczek produkcyjnych, które są w naszej ofercie.
Rośliny ozdobne wymagają też naszej uwagi. Część letnich kwiatów już można było usunąć, na ich miejsce wsadzając wrzosy i cynie, które powinny upiększyć ogród jesienią. Sporo miejsc jest do zagospodarowania ale to dlatego, że sierpień i wrzesień to okres sporych przecen w szkółkach ogrodniczych, które wyprzedają byliny nawet za 1/3 pierwotnej ceny, aby zrobić miejsce na następny sezon. Planujemy kilka wizyt na jarmarkach i rynkach w poszukiwaniu okazji.
Tegoroczny mokry sezon wegetacji pokazał niedogodności jakie mamy w ogrodzie. Wiemy gdzie gromadzi się woda i którędy spływa. Czekają nas prace ziemne, polegające na innym wykonaniu ścieżek. Budujemy je najprościej jak można. Po wyrwaniu roślin i wyrównaniu gruntu układamy ścieżkę z agrowłókniny, którą mocujemy do gleby za pomocą obrzeży do trawników i kołków do ich mocowania. Tworzymy w ten sposób coś w rodzaju rynny, którą wysypujemy korą sosnową.
W tym roku wstrzymujemy się z dosadzaniem warzyw szybkorosnących, takich jak rzodkiewka czy szpinak, pogoda jest obecnie bardzo nieprzewidywalna. Rośliny zimujące i wieloletnie będziemy dosadzać w zależności od tego, co uda nam się kupić na wyprzedażach. Trawniki rosną dobrze po deszczach ale profilaktycznie dosiewamy trawę zagęszczającą, w gołych miejscach, szczególnie tam, gdzie osunęliśmy chwasty.
Jak widać, w naszych ogrodach sierpień był pracowity a przecież nie mamy jeszcze drzewek owocowych… ale w ich plon zaopatrujemy się na okolicznych targowiskach. Już cieszymy się na smażenie powideł ze śliwek, które jest czasochłonne i wymaga uwagi, ale jak każda praca związana z Naturą daje wiele radości, szczególnie zimą.
Pogoda w czerwcu i lipcu wyraźnie sprzyjała naturze, obficie obdarzając ją deszczem. To co służy nawodnieniu gleby i wzrostowi roślin czasami przeszkadza ogrodnikom i działkowcom. Nasze krzewy, trawy, zioła i kwiaty wyrastają bujnie i niestety po deszczu kładą się na ziemię. To nie tylko problem estetyczny ale także ryzyko ich uszkodzenia w trakcie prac pielęgnacyjnych. Aby mu zaradzić i podnieść opadające rośliny, warto skorzystać z obejm do roślin i do dużych roślin produkowanych przez GruGarden, tak jak zrobiliśmy to my w Ogrodzie Pod Olszynami.
Wykorzystując jednodniowe okienko pogodowe raźno ruszyliśmy do podnoszenia tych roślin, które tego wymagały. Hortensje, floksy i ostnica smutno zwiesiły swoje głowy do ziemi. A przecież są to krzewy, byliny i trawy, które dumne potrafią patrzeć w niebo zachwycając swoim wyglądem. Dodatkowo ostnica razem z miododajną lawendą zaczęły przeszkadzać przy koszeniu trawnika, co wiązało się z ryzykiem ich uszkodzenia. Do podnoszenia tych roślin użyliśmy obejmy do roślin GruGarden i obejmy do dużych roślin GruGarden. Na największą hortensję zużyliśmy aż 4 sztuki nowych obejm, bo to naprawdę duży krzew z pięknymi, ciężkimi kwiatostanami. Na mniejsze używaliśmy wersję do lżejszych roślin i tu też przydała się możliwość łączenia jednej z drugą. Zaletą naszych obejm jest to, że założone na łodygi potrafią trzymać się same przez naprężenie, można więc spokojnie dopiąć brakującą ilość. To bardzo cenna cecha, bo lewandę próbowaliśmy zebrać w snopek tylko za pomocą jednej obejmy, ale to było za mało, łodyżki zbite były za ciasno.
Do podpierania roślin użyliśmy tyczek bambusowych i łodyg z miskantów (choć polecamy też tyczki stalowe), do których przypięliśmy mikołajki kładące się nieładnie w jedną stronę. Nie wymagały one naszej interwencji ale względy estetyczne przeważyły a parę obejm jeszcze zostało. Piękne, niebieskie mikołajki są teraz okupowane przez rzesze owadów, podobnie jak lawenda. Ta ostatnia, po podniesieniu, może nie prezentuje się pięknie, ale tu przeważyła troska o naszych małych, skrzydlatych zapylaczy. Nie chcieliśmy nic im niszczyć.
To było piękne i owocne przedpołudnie spędzone w ogrodzie, wśród cudownych roślin a praca wykonana szybko dzięki akcesoriom z naszego sklepu na Allegro. Dodam tylko, że do obsadzania tyczek w ziemi przykrytej agrowłókniną, użyliśmy nogi od naszych wysokich tabliczek Oferentki i Opisówki. To solidny produkt, który można wbić w twardy grunt, jak widać nadaje się też do robienia dziurek pod kijki.
Zbliżający się sierpień niesie w sobie przedsmak babiego lata. Raczej nie będzie już potrzeby podpierania naszych roślin, więc spotkamy się z nimi przy zdejmowaniu, bo są wytrzymałe i można używać je przez długi czas.
]]>
O to nastał ten najbardziej wyczekiwany przez nas dzień w roku, pierwszy dzień Wiosny. Zaczął się czas panowania najpiękniejszej Pani w Przyrodzie. Za chwilę łąki i lasy zazielenią się, zasypią kolorowym kwieciem, by dać nam chwilę radości i energii.
Wiosna to też czas intensywnych prac w ogrodzie, realizacji zamierzeń, które widoczne będą przez cały rok. Tak naprawdę jednak prace na naszych działkach, w szklarniach i szopach trwają już jakiś czas, sprzyja bowiem temu pogoda.
Kiedy mówimy – sprzyja – myślimy o sobie, osobach, które w tych ogrodach pracują. Zmiany klimatu z pewnością wpływają na nasze zaangażowanie w prace ziemne. Jesteśmy stałocieplni, ruszamy się i możemy ubierać, warto jednak pamiętać, że to, co jest dobre dla nas, nie koniecznie jest dobre dla roślin.
Przez wieki w naszym kraju styczeń i luty były najmroźniejszymi miesiącami w roku. Rzeki skute lodem, śnieg po pas, zamiecie, zawieje, temperatury dochodzące do -40 stopni. Od dobrych kilkunastu lat jest inaczej. Zmiany zaczęły być widoczne już w latach 90., a po roku 2000 mroźne zimy stały się rzadkością.
W tym roku wiele dni było już ciepłych, słonecznych z temperaturami powyżej 20 stopni. Nawet w nocy potrafiło być około 8 stopni Celsiusza. My też w styczniu zabraliśmy się za porządkowanie ogrodów po zimie. Można było zgrabić liście pozostawione dla owadów, usunąć obumarłe rośliny, wyschnięte łodygi, zeszłoroczne słoneczniki, którymi przez zimę karmiły się ptaki. Był to czas inspekcji strat, oceny gdzie należy dosiać trawy, skąd wyplenić niechciane rośliny. Na trawnikach już można było dostrzec kretowiska i wyrastające nowe pędy, a nawet kwiatki. Ogrody mamy więc wyprzątnięte, jałowiec przesadzony, trzcina nad stawem okiełznana. Normalnie trzeba by zrobić to po odpuszczeniu mrozów i odwilży, kumulując dużo pracy na krótki okres wczesnej wiosny.
Dwa pierwsze miesiące roku stworzyły nam dobre warunki do pracy i wydawać by się mogło, że czas zacząć ogrodniczy sezon przed czasem, w końcu nic tak nie cieszy, jak wczesne nowalijki z gruntu. Marzec jednak pokazał, że zima może wrócić, a kilkudniowe przymrozki, przynajmniej w okolicy Grudziądza, nie są czymś nadzwyczajnym.
Przyroda ma swoje prawa, odwieczne tendencje, które wyrażane są ludowymi porzekadłami. Wprawdzie w tym roku nie trzeba było „podkuwać buty” w lutym, jednak trzeci miesiąc pokazał swoją „garncową” zmienność, chociaż bardziej był to rondelek, w którym wszystko mieszało się powoli. Mimo to osoby, które zbyt optymistycznie posadziły cebulki kwiatów, zastanawiają się, czy nie było to zbyt pochopne, tym bardziej że nie są one tanie. Sałatę, rzodkiewkę, marchew czy pietruszkę można dosiać, dymkę i szczypiorek dosadzić, te nasiona i cebulki nie są drogie. Boli jednak utrata własnej pracy i konieczność wykonania jej ponownie.
Dlatego mimo wszystko warto ufać naturze, trzymać się dawnych ogrodniczych kalendarzy i dopiero teraz zaczynać obsadzanie ziemi. Jeśli mamy coś w rozsadach, dajmy temu trochę czasu, jeszcze nie pora. Pomidorki spokojnie mogą kiełkować i rosnąć przez cały następny miesiąc w chronionych warunkach. Nie dajmy się zwieść słońcu, w końcu kwiecień to „plecień, co przeplata trochę zimy, trochę lata”. Patrzmy na prognozy pogody, aby w razie potrzeby przykryć ziemię agrowłókniną. Na razie nie przewidują one wysokich temperatur, natomiast 2 stopnie powyżej zera w połączeniu z wiatrem, to już ryzyko.
Pomimo że zmiany klimatu mocno dają się nam we znaki, szczególnie długotrwała susza i letnie upały, Wiosna to Pani o stałych wymaganiach. Do „zimnej Zośki” nie ma co zbyt pochopnie wierzyć w trwałe zmiany cykli natury. Nawet jeśli będzie goręcej niż zazwyczaj, przymrozki mogą zniweczyć naszą pracę, bo różnice temperatur będą większe niż przed laty. Dlatego tym bardziej warto mieć szybką metodę na ochronę tego, co rośnie.
Tej wiosny warto też zastanowić się nad gospodarką wodną w naszych ogrodach i działkach. Czy mamy możliwość zmagazynowania deszczówki, czy nasze pompy są w stanie dostarczyć odpowiednią ilość wody dla naszych upraw? Od lat nie było u nas „idealnej Wiosny”, kiedy to w nocy pada deszcz, zasilając glebę w wilgoć, a w dzień słońce przekazuje rośliną swoją w energię. Podlewanie jest obecnie niezbędne przez cały okres wegetacji.
Po zakupowe inspiracje dla ogrodników zapraszamy do naszego sklepu
]]>Kilka lat temu wprowadziliśmy na rynek naszą Obejmę do Roślin. Była to odpowiedź na potrzeby ogrodniczek i działkowców borykających się z problemem utrzymaniem pięknego kształtu hortensji i podobnych rozłożystych roślin, które po podlaniu i obfitych deszczach, kładły się na ziemię, a obwiązywanie sznurkiem było udręką. Obejma do Roślin GruGarden stała się też doskonałym wsparciem dla piwonii, traw pampasowych, budlei, rudbekii, jeżówek, koleusów, mieczyków, floksów czy róż pnących.
Nasi klientki i klienci zaczęli się pytać, czy posiadamy rozwiązanie dla większych i mocniejszych krzewów, coś, co pozwoli spiąć i wyprostować silne łodygi i sprężyste gałęzie.
Z tych potrzeb powstała Obejma do Dużych Roślin GruGarden, sprężysta i wytrzymała. Nie straszne jej tuje, migdałki, duże hortensje, porzeczki czy agrest. Ona także zapobiega kładzeniu się roślin z ciężkimi kwiatami na ziemię, opadaniu roślin po deszczach ale także pozwala na kształtowanie odrostów krzewów i drzewek.
Zapraszamy do testowania we własnych ogrodach. Produkt dostępny w naszym sklepie.
]]>
Dziś jest jakby spokojniej, bardziej wiosennie, ale to złuda. Mrozy sprzed lat po prostu były a rośliny rzadko miały szanse na rozpoczęcie wiosennej wegetacji. Teraz temperatury sięgają powyżej 20 stopni a i noce bywają ciepłe, choć warto zaglądać do prognoz długoterminowych bo temperatura nadal może spaść poniżej zera. Nie służy to naszym drzewkom owocowym, które narażone są na ostre słońce penetrujące ich ciemną korę. Różnice temperatur pomiędzy dniem a nocą wynoszące dwadzieścia kilka stopni to nic przyjemnego.
Oczywiście w naszych ogrodach drzewka powinny być już pobielone wapnem, ale jeśli jeszcze nie są, polecamy: Bopon Wapno ogrodnicze granulowane 3kg. To wydajne wapno ogrodnicze dostarczane jest w formie granulek, które dobrze rozpuszczają się w wodzie. Łatwo w ten sposób uzyskać konsystencję farby do malowania i za pomocą pędzla rozprowadzić je na drzewkach.
Jeśli u kogoś pojawia się pomrozowa zgorzel lub drzewka uszkodziły się w inny sposób, może zastosować tradycyjną maść z gliny i węgla drzewnego. Trzeba jednak pamiętać, by składniki do niej były czyste i dobrej jakości a o to wcale nie jest łatwo. Dlatego my polecamy gotowy produkt, sprawdzoną Maść ogrodnicza koro derma 350 g firmy Bros. To doskonały środek zabezpieczający rany o właściwościach grzybobójczych.
Najmniejsza ze stojących tabliczek okazała się sprzedażowym sukcesem. Nasz pierwszy produkt sygnowany logiem GruGarden – Cenówka GruGarden – tabliczka 6x3cm do opisu roślin. Cenówki GruGarden są solidnie wykonane, nie łamią się i są poręczne. Mają zaostrzoną końcówkę do wbijania w grunt i specjalny uchwyt do łatwego wyciągania. Nasze klientki są nimi zachwycone, bo świetnie ułatwiają im realizację ogrodniczych pasji. Myśleliśmy, że będzie służyła do oznaczania cen na rolniczych targach, tymczasem nasi klienci mówią, że właśnie jej kompaktowe wymiary pozwalają schować całą paczkę cenówek do kieszeni i nosić ze sobą w trakcie pracy. Można je umieścić w wielodoniczkch lub małych doniczkach na rozsady, bo nie zasłaniają światła ani roślin, a mają wystarczająco miejsca na zapisanie podstawowych informacji, takich jak nazwa, data wysiania, imię osoby dla, której jest przeznaczona. Są estetyczne i można je używać jako element dekoracyjny.
Walentynki? Kupujemy ładny kwiatek i umieszczamy w nim Cenówkę GruGarden w pięknym czerwonym kolorze (albo takim, jak lubi nasza ukochana osoba) i piszemy jej imię.