Unexpected Error ! The query returned with an error.
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2905
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2908
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2909
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2910
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2911
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/hide-my-wp/models/Rewrite.php on line 2919
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-content/plugins/cmp-coming-soon-maintenance-addons/cmp-coming-soon-maintenance-addons.php:341) in /home/klient.dhosting.pl/ckmaster/grugarden.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
To także powrót do czasów dzieciństwa, okresu beztroski, bezpieczeństwa i magii. Tradycje, które kultywujemy w tym okresie mają bogatą historię sięgającą średniowiecza, a nawet czasów przedchrześcijańskich.
Mikołajki mają swoje źródło w kulcie św. Mikołaja z Miry, biskupa żyjącego w IV wieku, znanego z dobroczynności i pomocy najbardziej potrzebującym. Już w średniowieczu w krajach europejskich powstał zwyczaj obdarowywania dzieci drobnymi podarunkami właśnie 6 grudnia — w dzień upamiętniający świętego.
W Polsce tradycja ta ukształtowała się na dobre w XVIII i XIX wieku. Początkowo dzieci dostawały drobne upominki: orzechy, jabłka, pierniki lub drobne monety. Prezenty miały charakter symboliczny i były nagrodą za dobre zachowanie.
Współcześnie w ten dzień, do butów, skarpetek lub pod poduszkę trafiają małe prezenty: słodycze, książki, gry lub niewielkie zabawki.
Choć w wielu polskich domach prezenty w Wigilię roznosi Święty Mikołaj, zwyczaj ten łączy się z innymi elementami: biblijnym przekazem o Trzech Królach, którzy złożyli dary Dzieciątku Jezus; oraz historycznymi zwyczajami przekazywania podarków w okresie przesilenia zimowego, jako symbolu miłości, nadziei związanej z odrodzeniem przyrody. Dlatego oprócz Świętego Mikołaja, podarki przynoszą także Aniołek (Małopolska), Dzieciątko (Śląsk) lub Gwiazdor – Wielkopolska i Pomorze.
Prezenty są przekazywane w różny sposób. Rozdaje je Mikołaj, wręczają sobie członkowie rodziny ale zazwyczaj znajdujemy je pod choinką w wigilijny wieczór. Niektóre rodziny czekają z ich rozpakowaniem do poranka 25 grudnia.
W ostatnich dekadach zmieniło się podejście do obdarowywania. Rośnie popularność prezentów spersonalizowanych, wiele osób wybiera rękodzieło, vouchery i doświadczenia (np. bilety na koncerty) zamiast przedmiotów. Czasami prezenty mają wymiar charytatywny, np. zakup produktów z akcją pomocową lub tworzenie paczek dla potrzebujących.
My zapraszamy do naszych sklepów GruGarden i Gru Home&Decor gdzie można znaleźć drobne upominki dla bliskich.
Dla nas zima może być łagodna, ale dla sikorek, wróbli i gili to sezon głodu i mrozu. Owoców ubywa a owady zapadły w sen. Nasza wrażliwość ma znaczenie! Pomagając ptakom, nie tylko spełniamy szlachetny obowiązek wobec natury, ale też zyskujemy prywatny, tętniący życiem spektakl w szare, zimowe dni. Ich krzątanina wokół karmnika to cudowna, skrzydlata orkiestra w ogrodzie. Oto kilka naszych porad i propozycji dla tych, którzy chcą pomagać ptakom:
Na hasło „pomoc ptakom” od razu myślimy o karmniku – ich zimowej stołówce. Niezależnie od tego, czy zbudujesz karmnik samodzielnie, czy wybierzesz nasz przeźroczysty model akrylowy (idealny do montażu przy oknie!), kluczowe jest bezpieczeństwo. Pamiętaj o rozmieszczeniu kilku karmników w ukrytych miejscach (np. pod gałęziami), aby mniejsze wróbelki mogły schronić się przed dużymi ptakami. Absolutnie upewnij się, że miejsce jest niedostępne dla drapieżnych kotów.
Idealnym pokarmem dla ptaków jest słonecznik (szczególnie czarny, ze względu na wysoką zawartość oleju), proso i nasiona konopi. Ptaki kochają też niesolone, nieprażone orzechy oraz płatki owsiane. My polecamy gotowe rozwiązanie: oferujemy profesjonalnie zbilansowane mieszanki ziaren i orzechów. Szczególnie polecamy nasze dekoracyjne zestawy w formie serca lub kwiatu. Wystarczy je zawiesić! Zawierają kukurydzę, pszenicę, orzeszki ziemne i czarny słonecznik – to bomba kaloryczna dla zimowych wędrowców.
Tłuszcz to dla ptaków życiodajne paliwo, które pozwala utrzymać cenne ciepło. Zawieszenie surowej, niesolonej słoniny to magnes dla sikorek i dzięciołów. Aby uniknąć zepsucia, wieszaj ją w mniejszych kawałkach. Własnoręcznie możesz zrobić kule, mieszając smalec z ziarnami, lub po prostu skorzystaj z naszych gotowych produktów, umieszczając je w siatkach lub specjalnych karmnikach-kieszeniach.
NIGDY nie podawaj ptakom solonego pieczywa, resztek ze stołu, kasz pęczniejących w żołądku ani zepsutego pokarmu. Możesz wyrządzić im śmiertelną krzywdę!

Nie mniej ważna niż pokarm, jest dla ptaków woda. O ile jesienią jest jej dużo, zimą trzeba ją ptakom zapewnić, ponieważ lód i śnieg nie dostarczają odpowiedniego nawodnienia.
W trakcie mrozów, lód w poidle to bariera nie do przebicia. Regularnie stawiaj w ogrodzie płytką miseczkę z letnią (nie gorącą) wodą. Wymieniaj ją kilka razy dziennie albo przynajmniej wystawiaj o jednej porze, kiedy najwięcej ptaków przylatuje po pokarm. Jeśli masz ogrzewany taras, postaw tam wodę, a ptaki chętnie skorzystają z tego ciepłego SPA.

Ogród to nie tylko stołówka, ale także wiatrochronne schronienie. Opadłe gałęzie krzewów, konary drzew i liście na ziemi spełniają ważną funkcje w ekosystemie. Nie sprzątaj ich zbyt pedantycznie! Zostaw też suche łodygi bylin i gęste, zimozielone krzewy. To dla ptaków naturalne, ciepłe schrony przed wiatrem i doskonałe kryjówki przed drapieżnikami (kotami). Krzewy takie jak jarzębina, głóg, berberys czy kalina dostarczają bezcennych owoców późną zimą. Zostaw nasiona na łodygach rudbekii i słoneczników – to dodatkowy bonus energetyczny. Budki lęgowe, choć kojarzone z wiosną, zimą służą jako ciepłe sypialnie i osłona przed mrozem. Nie zdejmuj ich po sezonie do naprawy, będzie na to czas na przedwiośniu.

NAJWAŻNIEJSZA ZASADA DOKARMIANIA – jeśli decydujesz się na pomoc, musisz być konsekwentny! Zacznij z pierwszym śniegiem lub trwałym mrozem, i NIE PRZESTAWAJ AŻ DO WIOSNY. Ptaki szybko przyzwyczajają się do regularnego źródła pokarmu. Nagłe zaprzestanie dokarmiania w środku zimy jest dla nich śmiertelnym zagrożeniem.

Pomagając ptakom, pomagasz także sobie. Ogród wypełniony żywym, dynamicznym ruchem i śpiewem to najlepszy sposób, by zimę spędzić w pełnej harmonii z naturą.
]]>Jako że naprawdę kochamy nasze ogrody, staramy się integrować z lokalnymi społecznościami ogrodników i działkowiczów, żeby poszerzać wiedzę na temat tego „co w trawie piszczy”. W ostatni wtorek marca była ku temu wspaniała okazja. W gmachu głównym Biblioteki Miejskiej w Grudziądzu odbyło się spotkanie Koła Miłośników Roślin Ozdobnych przy Grudziądzkim Towarzystwie Kultury.
Na spotkaniu mieliśmy okazję wysłuchać niezwykle interesującej prelekcji Pani Natalii Tepper-Bartkowskiej – architektki zieleni, która opowiedziała nam o współczesnych trendach w zagospodarowaniu terenów zielonych, nie tylko tych miejskich. Najważniejsza uwaga dotyczy konieczność dostosowania naszego patrzenia na zieleń w mieście, w naszych ogrodach i na działkach, przez pryzmat zmian klimatycznych.
Miasta muszą zwiększać ilości terenów porośniętych roślinnością i tworzyć tzw. zielone korytarze, czyli połączone obszary umożliwiające przemieszczanie się zwierząt, gryzoni, owadów i ptaków. Muszą odnawiać tereny zielone, szczególnie te, które padły ofiarą „betonozy”, zalesiać i obsadzać co się da. Roślinność bowiem obniża temperaturę w miastach i zatrzymuje wilgoć.
W projektowaniu tych terenów stawia się na drzewa liściaste i wielopienne, ponieważ one lepiej transportują wodę do korony drzewa w wypadku obniżenia się lustra wody. Są bardziej odporne na susze niż drzewa jednopienne. Rezygnuje się z pięknych, jednorodnych gatunkowo alei, bo te są nieodporne na niekorzystne warunki a szczególnie choroby i szkodniki. Wyglądają cudownie, ale taki szrotówek kasztanowcowiaczek zniszczył niejedną kasztanową aleję. Ponieważ celem nadrzędnym jest zachowanie zieleni, bezpieczniej jest sadzić wiele gatunków, z których część przetrwa sytuacje stresowe. Stawia się też na rośliny rodzime, odporne na suszę i upały, choć rozważa się sadzenie europejskich roślin z miejsc, gdzie nasze obecne warunki pogodowe były od wieków.
Następny problem, który trzeba rozwiązać, to zatrzymanie wody. To temat, który dotyczy także nas, ogrodników i działkowców. Wedlu statystyk hydrologicznych, roczna suma opadów jest taka, jak dawniej, ale mają one inny charakter. Są to gwałtowne burze i opady, które zrzucają duże ilości wody odpływającej do kanalizacji, jezior, rzek i morza. Trudno polemizować z tymi badaniami, nam wydaje się, że wody jest mniej. Na pewno nie ma już tak pięknych przelotnych burz, letnich deszczy i jakże pożądanych nocnych, wiosennych opadów. Po zimie też nie zostają zwały śniegu, który wsiąkałby w grunt, magazynując się pod ziemią. Wielu z nas musiało kopać nowe, głębsze studnie, kiedy okazało się, że w starych brakuje wody.
Cóż więc robić? Należy dbać o to, żeby ta woda miała gdzie się zatrzymać, czyli robić wszelkiego rodzaju niecki, małe stawy, oczka zarośnięte roślinnością chroniącą przed parowaniem. W ramach tak zwanej małej retencji wody, w wielu miastach tworzy się tzw. ogrody wodne, które są też ciekawą propozycją dla naszych prywatnych terenów zielonych. Warto zazieleniać każdą powierzchnię, nawet ściany, mury i płoty, czy to w formie pnączy, czy kaskad z doniczek.
Pani Natalia zwróciła też uwagę na konieczność zmiany sposobu podlewania zieleni. Otóż należy podlewać rzadziej ale intensywniej. Dzięki czemu woda ma szansę głębiej wsiąknąć w glebę, a rośliny muszą podążać za nią, rozwijając swoje systemy korzeniowe. Jeśli podlewamy je często i w małych ilościach, woda zbierana jest tuż spod powierzchni gleby. Korzenie są płytkie a drzewa i krzewy bardziej podatne na wyrywanie czy przewracanie się. Ponadto drzewa podlewane w ten sposób mają duże korony, bo woda idzie szybko do góry ale słabo zamocowane są do gruntu, co jeszcze bardziej naraża je na ryzyko upadku.
Czy te uwagi mają znaczenie dla naszych ogrodów i działek? Jeśli zależy nam na mocnych krzewach i dorodnych drzewach owocowych to z pewnością, w dużych ogrodach też ma to znaczenie, jednakże na działkach? Czy te zasady należy stosować do podlewania warzyw? Przecież one krótko goszczą w naszej ziemi a ogórki, marchewka, sałata i cebula muszą dostać swoją wodę żeby wyrosnąć i żebyśmy mogli ją skonsumować.
Ostatnim tematem była bioróżnorodność i minimalna pielęgnacja, która dla nas oznacza odejście od koncepcji pięknych ogrodów „od linijki”, na rzecz sporych obszarów łąk kwietnych i chaszczy. Tendencją przy dużych ogrodach jest pozostawienie wąskich obszarów wokół domu i zabudowań ogrodowych w stanie porządnego utrzymania, z równą trawą. Tam gdzie wypoczywamy, gdzie bawią się nasze dzieci, powinno być ładnie, pozostały teren możemy zgodnie z sugestią przeznaczyć na łąki kwietne, wielowarstwowe zieleńce, które od ziemi do koron, zabudowują teren roślinami liściastymi. Tereny te można zaopatrzyć w wykaszane ścieżki spacerowe, lub wykonane z kamiennej posypki.
To było wartościowe spotkanie, na którym można było wiele się dowiedzieć o nowych trendach w zagospodarowaniu przestrzeni zielonych. Czy wszystkie te pomysły nadają się do naszych ogrodów i działek? Z pewnością warto o nich myśleć, szczególnie w zakresie małej retencji wody.
Bardzo dziękujemy Grudziądzkiemu Towarzystwu Kultury za to spotkanie i możliwość przedstawienia naszej firmy GruGarden, powstałej z miłości do ogrodów.
]]>
Nasze miasto położone jest w województwie kujawsko-pomorskim, na prawym brzegu Wisły, w jej pięknym odcinku, zwanym Doliną Dolnej Wisły. W jej najszerszym miejscu leży Kotlina Grudziądzka, niecka o wymiarach 24 na 18 kilometrów, głęboko opadający poniżej okolicznych wysoczyzn. Kształtem przypomina finezyjną paterę wypełnioną zielonymi roślinami.
Jej środkiem przepływa Królowa naszych rzek – Wisła. Grudziądz przytula się do jej brzegów dwoma wyraźnymi wzniesieniami, Kępą Strzemięcińską (79 m n.p.m.) i Kępą Forteczną (86 m n.p.m) zwaną też Górą Zamkową, zwieńczoną imponującą wieżą widokową Klimek. To na jej stromych zboczach ulokowany są słynne, wpisane na listę Pomników Historii, grudziądzkie Spichrza, obiekty magazynowe i obronne budowane już od połowy XIV w.
Choć historia miasta sięga daleko w przeszłość Polski, to jego formalna lokacja odbyła się dopiero w roku 1291. Tędy flisacy spławiali drewno w dół Wisły, tu gromadzono zboża, które potem statkami płynęły do Gdańska.
Grudziądz od zawsze związany był z przyrodą. W naszym mieście ponad 20% powierzchni to tereny zielone. Niektóre osiedla przyciągają swoim przyrodniczym charakterem, pełne są bowiem traw, krzewów i drzew. Lasy podchodzą pod nasze okna podobnie jak ich mieszkańcy.
W mieście i okolicy ulokowanych jest aż 15 Rodzinnych Ogrodów Działkowym – sporo, jak na prawi 90. tysięczne miasto. Jednym z nich są „Kąpiele Słoneczne” – kolebka ruchu działkowego w Polsce.
W XIX wieku miasto należało do Prus, to tam narodziła się idea „W zdrowym ciele zdrowy duch”. Ćwiczenia na słońcu i świeżym powietrzu miały dodać sił mieszkańcom miasta i pracownikom fabryk. Pomysł zrealizowany w Lipsku na zasadzie wspólnej przestrzeni zielonej, o którą dbali wszyscy członkowie a ich dzieci bawiły się razem. Wkrótce jednak wydzielono z niego indywidualne działki, o które każdy mógł dbać samodzielnie.
Na naszych ziemiach pierwszy ogródek działkowy powstał już w 1897 roku właśnie w Grudziądzu. Jego założycielem był Jan Jalkowski – lekarz, dietetyk i homeopata, który w tym roku założył Towarzystwo Naturalnego Sposobu Życia. Był on propagatorem świadomej ekspozycji ciała na działanie słońca, czyli tzw. „kąpieli słonecznych”, a jako, że takie naświetlanie odbywało się przynajmniej w częściowym negliżu, wydzielono na ten cel kawałek terenu w mieście, na którym kuracjusze mogli zażywać swoich terapii. Należały bowiem do nich także kąpiele w nagrzanym słońcem mule torfowym, leżakowanie, gimnastyka i sport a także kontakt z zielenią na świeżym powietrzu.
Ponieważ te praktyki, wywodzące się z ruchu naturystycznego, wymagały co najmniej częściowego pozbycia się odzieży, nie zyskały sobie przychylności purytańskiej części mieszkańców naszego grodu. Aby nie gorszyć innych i nie wywoływać sensacji, kilka lat po powstaniu, Towarzystwo wydzierżawiło od miasta teren przy ul. Victoriusstraße (dziś ulica Parkowa). Tam właśnie, oprócz części wspólnej, powstały małe ogródki do indywidualnej dyspozycji członków, czyli tzw. „działki” jakie znamy dziś.
Po odzyskaniu niepodległości i powrocie do Macierzy – Towarzystwo kontynuowało swoją działalność, rozwijając ruch działkowy w Grudziądzu i na Pomorzu. ROD „Kąpiele Słoneczne” istnieje do dziś.
Ta tradycja zobowiązuje.
/Opracowano na podstawie materiałow historycznych oraz wykładu Pani Małgorzaty Krupskiej pt. »„Kąpiele Słoneczne” pierwszym ogródkiem działkowym i zaczątkiem ruchu naturystycznego w Polsce«, Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza, nr 11(806) z dnia 10.04.2024 r./
]]>